Zestawienie najlepszych odcinków Piątej Serii DOCTOR WHO
Z jakiegoś powodu nigdy nie miałem okazji wspomnieć o tym jak bardzo uwielbiam Brytyjski serial DOCTOR WHO. Jakiś czas temu postanowiłem odświeżyć sobie odcinki w których w rolę Doctora wcielał się Matt Smith, ponieważ uważam że to właśnie on najlepiej zagrał tę postać. Tak się złożyło że akurat skończyłem oglądać Serię Piątą i dlatego postanowiłem zebrać wszystkie odcinki z tej serii do kupy i zrobić własne subiektywne zastawienie odcinków od najgorszych do najlepszych.
Miejsce 10
THE BEAST BELLOW |
Oglądałem ten odcinek dosyć nie dawno ale na tym etapie nic z niego nie pamiętam. Odcinek miał fajny pomysł no ale nie stety czasami pomysł to za mało i jak już wspominałem odcinek autentycznie mnie znudził przez co nic już z niego nie pamiętam. Cieszy mnie to że odcinek dzieje się w kosmosie bo pomimo mojej ogromnej sympatii do piątej serii uważam że miała ona zdecydowanie za mało kosmicznych odcinków. Jak już wspominałem fajny pomysł to za mało, oglądałem ten odcinek dwa razy i dwa razy się na nim wynudziłem. Całe szczęści że ten odcinek nie jest zbyt ważny dla fabuły dlatego moim zdaniem spokojnie można ten odcinek ominąć.
Miejsce 9 THE TIME OF ANGELS & FLESH AND STONE |
BLINK To bez wątpienia jeden z najlepszych odcinków DOCTOR WHO i przy okazji to jeden z moich ulubionych odcinków w ogóle. Pomysł Weeping Angels jest moim zdaniem genialny, dlatego gdy dowiedziałem się że moje ulubione Anioły mają powrócić byłem strasznie podekscytowany. No i tak się złożyło że strasznie się zawiodłem, Anioły w tym odcinku nie robią już takiego wrażenia i nie są tak straszne jak w BLINK. Jasne motyw w któym anioł wychodzi z telewizora jest świetny ale w ogólnym rozrachunku Anioły wypadaja dosyć słabo. Na dodatek odcinek został podzielony na dwa i tym o to sposobem odcinek FLESH AND STONE jest zwyczajnie nudny. Ponarzekałem trochę dlatego teraz czas na pozytywy. W tym odcinku Doctor Matta Smitha poznaje River Song i chemia między nimi jest absolutnie rewelacyjna i ich interakcje świetnie się ogląda. Uważam że ten odcinek ma parę plusów, moim problemem jest to że historia w nim jest bardzo rozwleczona. W przypadku tych odcinków nie mozna ich ominąć bo akurat one są dla fobuły dość istotne.
Miejsce 8 VICTORY OF THE DALEKS |
Pamiętam jak pierwszy raz ogbejrzałem szósty odcinek pierwszej serii DOCTOR WHO gdzie w tytułowego bohatera wcielał się Christopher Eccleston, wspomniany przeze mnie odcinek nosił tytuł DALEK i w tym właśnie odcinku poznaliśmy rasę morderczych kosmicznych nazistów Daleków. Do dziś nie wiem jakim cudem twórcy wmówili nam że ta wielka solniczka to zabójcza maszyna zagłady i że należy się jej bać. Dalek w tym odcinku był przerażający niczym T-1000 z TERMINATORA 2 i niestety ale Dalekowie nigdy pózniej nie byli tak fantastyczni. W tym momencie dochodzimy do odcinka VICTORY OF THE DALEKS Odcinka który sprowadza Daleków do jednego wielkiego żartu. Ten odcinke nie jest zły sam w sobie moim peoblemem jest to że jak już wspomniałem Dalekowie zostali kompletnie zaorani i są sprowadzeni do kelnerów i przy okazji wyglądaja starsznie głupio. Jeżeli dopiero zaczynacie swoją przygodę z Doctorem to ten odcinek prawdopodobnie się wam spodoba, natomiast jeżeli jesteście fanami tej produkcji to będziecie się czuli oszukani i pokrzywdzeni faktem że najabrdziej ikoniczni wrogowie Doctora są jak już wspomniałem jednym wielkim żartem.
Miejsce 7
THE VAMPIRES OF VENICE |
I tym oto sposobem kończymy już mówić o odcinkach złych i wkraczamy w lepsze rejony Piątej Serii DOCTOR WHO. Jednak że THE VAMPIRES OF VENICE jest czymś po środku, nie jest to świetny odcinek ale też nie jest to zły odcinek. Ma parę fajnych elemntów jak chociażby sam pomysł na siebie, tytułowe wampiry są całkiem okej i... to jest wszystko co mogę powiedzieć o tym odcinku jest po prostu okej. Odcinek ma według mnie jedną sporą wadę jaką jest Rory którego kocham ale mam wrażenie że pomysł na niego znalazł sie dopiero pod koniec Piątej Serii przez co w VAMPIRES OF VENICE Rory miejscami jest wręcz denerwujący a jego konflikt z Doctorem jest beznadziejny ponieważ duet tych postaci najlepiej działa gdy są przyjaciółmi a nie wrogami, kocham oglądać szczerą przyjazń Doctora, Rory'ego i Amy dlatego fakt że Rory zachowuje się w tym odcinku w tak dziwny i nienaturalny sposób zwyczajnie mnie drażni. Nie mniej pomimo tych wad odcinek ogląda się całkiem przyjemnie głównie ze względu na na prawdę fajnie zbudowaną atmosferę. W moim odczuciu THE VAMPIRES OF VENICE to taki "typowy odcinek DOCTOR WHO" który ma nas przygotować na rewelacyjne następne odcinki.
Miejsce 6
THE HUNGRY EARTH & THE COLD BLOOD |
THE HUNGRY EARTH & THE COLD BLOOD To pełen akcji,ciekawy i przyjemny odcinek. Z jednej strony mamy ciekawą tajemnicę związana z rasą Reptilian ukrywających się pod powierzchnią naszej planety, mamy kilka sympatycznych nowych postaci ale przede wszystkim mamy świetnie pokazanego Rory'ego któy nie jest już denerwującą pierdołą tylko odważnym mężczyzną gotowym obronić swoich bliskich, jasne nadal ma masę swojego specyficznego uroku ale jednak czujemy że jest postacią z krwi i kości. W ogóle cały odcinek moim zdaniem dobrze portretuje relacje naszej paczki głównych bohaterów, przejmujemy się ich losem, zależy nam na nich i chcemy żeby wyśli cało z opresji. Uwieżcie mi że na prawdę trudno się nudzić na tym odcinku bo z jedenj strony mamy masę akcji a zdrugiej strony mamy czas na rozwój postaci i dlatego właśnie ten odcinek ogląda się tak dobrze.
Miejsce 5
AMY'S CHOICE |
I w ten o to sposób wchodzimy w strefę odcinków Piątej Serii DOCTOR WHO które śmiało można uznać za absolutnie rewelacyjne. Prawdę mówiąc ten i następny odcinek na tej liście są tak samo świetne, powodem dla którego AMY'S CHOICE Jest na piątem miejscu jest fakt że nowi widzowie DOCTOR WHOnie połapią się o co w nim chodzi. Bez zbędnych spoilerów do fabuły mogę tylko powiedzieć że w tym odcinku głównym motywem jest sen i Doctor z Przyjaciółmi musi rozgryzć co jest snem a co jest rzeczywistością. Brzmi Świetnie? To jeszcze nic! Albowiem Sandmanem tego odcinka jest cudowny aktor Toby Jones! Pomimo tych wszystkich odjechanych rzeczy w tym odcinku, AMY'S CHOICE na pierwszym planie wstawia relacje Amy i Rory'ego i to właśnie na tym elemencie się koncetruje. Jeżeli znacie moją twórczość to wiecie pewnie że dla mnie zawsze najważniejsze są postacie, relacje między nimi i ich rozwój. Dlatego właśnie AMY'S CHOICE jest tak genialnym odcinkiem i z całą pewnościa mogę rzec że każdy fan Jedenastego Doctora i jego towarzyszy będzie się świetnie bawić na tym odcinku.
Miejsce 4
THE LODGER |
Faktem jest że ten odcinek może być uważany za filer, ponieważ nie posuwa fabuły do przodu, Amy i Rory są tu nieobecni a Doctor nie wyrusza na żadną kosmiczną przygodę tylko wprowadza się do jakiegoś losowego typa zostając jego współlokatorem. Właśnie dlatego ten odcinek jest tak świetny, przez to że nie ma tu wielu akcji "typowych" dla tego serialu możemy dostać swietną relację Doctora ze swoim współlokatorem którzy z czasem zostają przyjaciółmi i oglądanie ich interakcji sprawia ogromną radośc. Dlaczego? Ano dlatego że każdy z nas mógłby być tym współlokatorem dlatego łatwo się utozsamić z tym bohaterem który tak przy okazji jest jednym z najsympatyczniejszych ludzi na ziemii. Oglądanie jego życia jest po prostu rewelacyjne bo odrazu jesteśmy wstanie szczerze polubić tego bohatera. Prawdę mówiąc to jeden z najmilszych i najbardziej emocjonalnych odcinków DOCTOR WHO i autentycznie jest nam przykro gdy Doctor musi się rozstać ze zwoim nowym przyjacielem. Jak już mówiłem ten i poprzedni na liście odcinek są według mnie tak samo dobre jedyną różnicą jest fakt że THE LODGER spodoba się nowym widzom DOCTOR WHO a AMY'S CHOICE niekoniecznie.
Miejsce 3
THE ELEVENTH HOUR |
W tym odcinku debiutuje Matt Smith w roli Doctora i trudno wyobrazić sobie lepszy debiut i lepszy początek sezonu. Autentycznie THE ELEVENTH HOUR pomimo długiego metrażu w żadnym momencie nie daje nam okazji się nudzic, mamy tu pełno akcji, dużo znajomych motywów, ciekawe nowe postacie no ale przede wszystkim pierwszy raz mamy okazję zobaczyc Matta Smitha w roli Doctora i ten momentalnie nas kupuje. Z jednej strony jedenasty Doctor jest zabawny i trochę nieporadny a z drugiej strony w tedy kiedy trzeba jest totalnym Badassem. Przyznam szczerze że THE ELEVENTH HOUR to prawdopodobnie najlepszy odcinek na rozpoczęcie przygody z Doctorem i nie mówię tego tylko dlatego że to był mój pierwszy odcinek DOCTOR WHO. Jeżeli ktokolwiek z was nigdy nie oglądał DOCTOR WHO to jak już wspominałem ELEVENTH HOUR to świetny odcinek na początek który w łatwy i przystępny sposób zaznajomi was z tym kosmicznie cudownym serialem.
Miejsce 2
THE PHANDORICA OPENS & THE BIG BANG
Finał Piątej Serii DOCTOR WHO to bez wątpienia jeden z najlepszych odcinków w histori tego serialu. Ta podzielona na dwa odcinki opowieść to idealny finał! Mamy tu pełno kosmicznych i czasowych pierdół, pełno świetnych momentów, pełno zabawy formą DOCTOR WHO ale przede wszystkim mamy świetnie zrobioną relację Doctora ze swoimi towarzyszami. To właśnie w tym odcinku orientujemy się jak bardzo zdążyliśmy się przywiązać do Doctora, Amy i Rory'ego i jak bardzo te postacie są dla nas ważne. Grzechem jest nie wspomnieć o tym że ten odcinek wyglada rewelacyjnie, widać że miał on o wiele większy budżet niż pozostałe dlatego mamy tu pełno efektownych scen jak chociażby umierające gwiazdy. Dodatkowo postać River Song również ma świetną rolę w tym odcinku a jej relacja z Jedenastym Doctorem jest jeszcze lepsza niż kiedykolwiek przedtem. Przy okazji śmiało mogę powiedzieć że to jeden z najlepszych wystepów Matta Smitha jakie widziałem. Ten odcinek to istny geniusz, z jednej strony mamy tu pełno dziwnych i odjechanych konceptów a z drugiej strony mamy tu pełno czasu na rozwinięcie relacji naszych głównych bohaterów. O tym jaki ten odcinek jest rewelacyjny mógłbym mówić godzinami ale z racji tego że nie chcę wam spoilerować tego dzieła to zakończę mój wywud. Piąta Seria DOCTOR WHO to zbiór absolutnie rewelacyjnych odcinków a THE PHANDORICA OPENS i THE BIG BANG TO idealne podsumowanie dla którego warto było oglądać poprzednie odcinki. Zapewniam was że będziecie się świetnie bawić i prawdopodobnie nawet się wzruszycie.
Miejsce 1
VINCENT AND THE DOCTOR |
W tym odcinku Doctor i Amy spotykają Vincenta Van Gogha i to wszystko co musicie wiedzieć w kwesti fabuły tego odcinka bo to nie ona jest tu ważna, ważna jest relacja Doctora i Amy z Vincentem i ta jest perfekcyjna. Sam Vincent Van Gogh został wybitnie sportretowany w tym odcinku. Jest trudną osoba, ma bardzo specyficzny charakter ale przede wszystkim jest wrażliwy i bardzo samotny. Autentycznie cierpimy razem z nim oglądając to jak ludzie z jego otoczenia traktują go i jego sztukę, jak jest przez nich niezrozumiany i wyśmiewany. I bardzo budujące jest to że pomimo tych wszystkich obelg Van Gogh się nie poddaje i dalej robi to co kocha dalej maluje. Pod tym względem ten odcinek przypomina mi mój ulubiony filM ED WOOD w którym to nasz tytułowy bohater również jest wyśmiewany i niezrozumiany ale nie oglądając się na innych robi to co kocha. Vincent Van Gogh w tym odcinku jest człowiekiem oddanym swojej pasji i tak jak Ed Wood nie oglądając się na innych robi to co kocha. Jednakże przez cały czas czujemy tę jego samotność i wrażliwość i zdajemy sobie sprawę że gdyby więcej ludzi patrzało na świat tak jak Vincent Van Gogh nasze życie było by lepsze. Cały odcinek ma świetne podsumowanie w którym to Doctor i Amy zabierają Van Gogha w przyszłość na wystawę w muzeum poświęconą jego twórczości i nie sposób się na tej scenie rozpłakać. Nigdy wcześniej i nigdy pózniej na łamach jednego odcinka DOCTOR WHO Nie dostaliśmy tak emocjonalnego i wzruszającego odcinka. Moim zdaniem KAŻDY powinien zobaczyć ten odciek i śmiało można go oglądać bez znajomości serialu, wydaje mi się że VINCENT AND THE DOCTOR to nawet lepszy odcinek na start niż THE ELEVENTH HOUR. Całymi dniami mógłbym opowiadać o tym jak ten odcinek na mnie wpłynął i jaki jest genialny ale najlepiej będzie jak sami się o tym przekonacie. To jeden z tych odcinków który spodoba się ludziom nie lubiącym nawet sf, albowiem VINCENT AND THE DOCTOR to odcinek dla wszystkich prawdziwie wrażliwych ludzi.
Dziękuję wszystkim za przeczytanie tego mojego wywodu i zapraszam do odwiedzenia mojego kanału na YouTube.(Link znajduje się poniżej)
https://www.youtube.com/channel/UCZGyrJePmddim1-3HyMbq7g.................................................................................................................................Karol Rajner











Komentarze
Prześlij komentarz